Pączuś i Kawusia to kawiarnia, która znajduje się tuż przy Rynku Łazarskim. Słyszałem o tym miejscu już wcześniej od koleżanki, która bywa tam dość często. W końcu wybrałem się do nich z rodzinką, aby osobiście przekonać się, jak smakują pączki przygotowywane według domowych przepisów.

Poznaniacy uwielbiają pączki, szczególnie z powidłami śliwkowymi albo dżemem malinowym, najlepiej oblane lukrem. Dzisiaj tłusty czwartek, w tym dniu zjadamy średnio od 3 do 5 pączków, w skali kraju będzie więc to około 100 milionów zjedzonych pączków.

W Pączusiu i Kawusi możecie zjeść pączka na miejscu albo zakupić na wynos. Jest to miejsce wyjątkowe, kilka minut wystarczyło nam, by przekonać się, że wszystko tutaj jest tworzone z pasji do pączków, a także do kawy. Codziennie możecie skosztować cztery rodzaje pączków. Wnętrze urządzone dość prosto, ale elegancko, czarno biała podłoga, czarne i białe lampy zwisające ze sufitu i czarno białe krzesełka, na parapetach poduszki. Wszystko to tworzy przyjemny domowy klimat.

Pączki leżą na przeszklonej, drewnianej ladzie. Zjedliśmy po dwa, mała wybrała na początek pączka z czarną porzeczką. Po każdym kęsie powtarzała:

Ale dobre, ale dobre, ale dobre…

I to jest chyba najlepsza rekomendacja. Były też pączki z nadzieniem rabarbarowym, ze śliwką i z nadzieniem malinowym. Również mojej małżonce miejsce to bardzo przypadło do gustu. Zakupiła więc jeszcze dodatkowo pączki na wynos.

Wielkim plusem jest doskonała kawa, możecie dostać kawę z dripa, chemexa, aeropressu, i z ekspresu. Zaryzykuję twierdzenie, że pod względem kawy to może być jedno z czołowych miejsc w Poznaniu.

Podsumowując, Pączuś i Kawusia to miejsce, gdzie doskonale połączono ze sobą wyśmienite pączki, wyborną kawę i klimatycznie urządzone miejsce. Jeśli dodamy do tego przemiłą i życzliwą obsługę, to poczujemy się tu jak w domu. Można więc wpaść tu na kawę, na pogawędki, można umówić się na randkę i spędzić miło czas. Już sama nazwa zachęca, żeby zajrzeć do środka.

Niestety, jest i zła wiadomość. Kawiarnia została wystawiona na sprzedaż przez właścicielkę z powodów osobistych. Nie wiadomo więc, jak długo będzie jeszcze funkcjonować. Takie miejsca jak to, są tworzone przez ludzi z pasją, z pasją do produktu, do tego co robią. Właściciele angażowali się w lokalne inicjatywy, takie jak spacery po Łazarzu, działają dla mieszkańców w Stowarzyszeniu Wirtualny Łazarz. A jak będzie dalej, czas pokaże. Była by to wielka szkoda, gdyby to miejsce zniknęło z mapy Łazarza, w Poznaniu chyba nie ma takiej drugiej kawiarni z pączkami.

Pączuś i Kawusia
Rynek Łazarski 8

Aktualizacja: Już po napisaniu tego artykułu pojawiła się dobra wiadomość:

Pączuś i Kawusia zostaje w tych samych rękach!

Brawo! Tak trzymać!

Przydatne linki:

Pączuś i kawusia na Facebooku

Podobne artykuły

Pomnik – rower Kazimierza Nowaka na poznańskim Łazarzu