Lech Poznań nie zwalnia tempa w PKO Ekstraklasie. Kolejorz pokonał na własnym stadionie Raków Częstochowa 1:0 i umocnił się na czele tabeli. Bohaterem spotkania został Leo Bengtsson, który pojawił się na boisku w drugiej połowie i zdobył jedyną bramkę meczu. Poznaniacy pozostają niepokonani w tym sezonie ligowym.
Lech Poznań podejmował Raków Częstochowa
W Poznaniu spotkały się dwie drużyny, które tego lata reprezentowały Polskę w europejskich pucharach. Lech szykuje się do rozpoczęcia fazy ligowej Ligi Europy. Raków zakończył natomiast swoją europejską przygodę na ostatniej rundzie eliminacji Ligi Konferencji.
Oba zespoły znajdują się również w zupełnie innej sytuacji w PKO Ekstraklasie. Kolejorz rozpoczął rozgrywki znakomicie i przed kolejną serią spotkań pozostaje liderem. Raków nadal czeka na pierwsze punkty.
Pierwszy groźny sygnał ze strony gospodarzy pojawił się już w 6. minucie. Joel Pereira uruchomił podaniem Luisa Palmę, który uderzył z ostrego kąta. Kacper Trelowski zachował jednak czujność i odbił piłkę.
Raków nie zamierzał ograniczać się wyłącznie do obrony. Goście rozpoczęli mecz w ofensywnym ustawieniu, a Dawid Szulczek postawił między innymi na Adama Basse, Mahira Emrelego oraz Patryka Makucha. W 18. minucie Basse dostał dobrą okazję po dośrodkowaniu ze skraju pola karnego. Jego strzał głową okazał się jednak niecelny. Do przerwy kibice przy Bułgarskiej nie zobaczyli bramek.
Zmiennicy mieli odmienić grę Kolejorza
Niels Frederiksen zareagował już w przerwie. Na drugą połowę nie wyszli Mateusz Skrzypczak i Luis Palma. W ich miejsce pojawili się Terry Yegbe oraz Patrik Walemark. Zmiany przeprowadził również Raków. Władysław Koczerhin zastąpił Adama Basse.
Mijały kolejne minuty, a wynik wciąż się nie zmieniał. Lech próbował przełamać defensywę rywali, ale brakowało skutecznego wykończenia akcji. Frederiksen ponownie sięgnął więc po zawodników z ławki.
Jedną z tych decyzji okazało się wprowadzenie Leo Bengtssona. Szwed potrzebował zaledwie kilku minut, aby wpisać się na listę strzelców. Po jego uderzeniu piłka odbiła się jeszcze od jednego z zawodników Rakowa i wpadła do bramki. Kolejorz objął prowadzenie 1:0.
Lech mógł podwyższyć prowadzenie
Po zdobyciu bramki poznaniacy nie cofnęli się do defensywy. Nadal szukali okazji do zadania drugiego ciosu. Dobrą szansę miał Mikael Ishak, który otrzymał podanie od Patrika Walemarka. Kapitan Lecha nie zdołał jednak pokonać Kacpra Trelowskiego.
W końcówce gospodarze mieli kolejne okazje na zdobycie drugiej bramki. Mimo to kibice Kolejorza nie mogli być spokojni aż do ostatniego gwizdka. Przy jednobramkowym prowadzeniu nawet jedna przypadkowa akcja przeciwnika mogła odebrać Lechowi punkty.
Tym razem poznaniacy nie popełnili jednak błędu. Dowieźli skromne prowadzenie do końca i mogli dopisać do swojego dorobku kolejne trzy punkty.
Kapitalny początek sezonu Lecha Poznań
Zwycięstwo nad Rakowem potwierdziło świetną dyspozycję Kolejorza na początku rozgrywek. Lech ma na koncie pięć zwycięstw i jeden remis. Nie poniósł jeszcze żadnej porażki. To najlepszy ligowy start poznańskiej drużyny w XXI wieku.
Tak dobra seria może cieszyć szczególnie przed rozpoczęciem rywalizacji w fazie ligowej Ligi Europy. Lecha czekają teraz kolejne wymagające tygodnie, podczas których będzie musiał łączyć występy w europejskich pucharach z walką o utrzymanie pierwszego miejsca w PKO Ekstraklasie.
Lech Poznań – Raków Częstochowa 1:0 (0:0)
1:0 – Leo Bengtsson
Składy
Lech Poznań: Mateusz Lis – Joel Pereira, Mateusz Skrzypczak (46′ Terry Yegbe), Wojciech Mońka, Michał Gurgul – Radosław Murawski, Filip Jagiełło (74′ Gustav Berggren), Pablo Rodriguez – Allahyar Sayyadmanesh (68′ Leo Bengtsson), Yannick Agnero (54′ Mikael Ishak), Luis Palma (46′ Patrik Walemark).
Raków Częstochowa: Kacper Trelowski – Fran Tudor (79′ Jakub Jendryka), Bogdan Racovițan, Stratos Svarnas (76′ Isak Brusberg) – Jean Carlos Silva, Oskar Repka, Karol Struski, Tomasz Pieńko (79′ Marko Perović) – Mahir Emreli, Patryk Makuch (79′ Adin Molnar) – Adam Basse (46′ Władysław Koczerhin).
Żółte kartki: Mateusz Skrzypczak, Michał Gurgul (Lech) oraz Fran Tudor, Tomasz Pieńko (Raków).
Sędzia: Damian Kos (Wejherowo).
