W samym sercu Poznania, między placem Wolności, ulicą Ratajczaka i Świętym Marcinem, przed wojną działało jedno z największych i najnowocześniejszych kin w Polsce. Kinoteatr Słońce zachwycał rozmachem, nowoczesnymi rozwiązaniami i wyjątkową atmosferą. Przez ponad dekadę przyciągał tłumy poznaniaków.
Kino zbudowane w pół roku
Kinoteatr Słońce powstał dokładnie w miejscu wcześniejszego kina „Palast” – Pałacowego. Otwarto go 20 grudnia 1927 roku. Za jego budowę odpowiadał Stefan Kalamajski, poznański kupiec branży galanteryjno-pasmanteryjnej. Po zdobyciu majątku postanowił zainwestować w przemysł filmowy.
Budowa trwała zaledwie pół roku, choć prace przerwał na sześć tygodni strajk budowlanych. Kalamajski zadbał o sprawną organizację robót i dokładne umowy z wykonawcami. Dzięki temu udało się szybko zrealizować ambitny projekt.
Słońce zajmowało około 2500 m² i mogło pomieścić 1600 widzów. Publiczność zajmowała miejsca na parterze, balkonie oraz w lożach. Budowa kosztowała milion ówczesnych złotych. Na potrzeby obiektu wykorzystano 1,4 mln cegieł dostarczonych przez Związek Poznańskich Cegielni.
Dużym osiągnięciem konstrukcyjnym były przęsła wykonane przez Zakłady Cegielskiego. Miały 24,5 metra długości i pozwoliły zbudować balkon bez podpór pośrednich. Dzięki temu widzowie mieli dobrą widoczność z praktycznie każdego miejsca.

Wurlitzer, orkiestra i sala jak niebo
Wnętrze Słońca miało robić na widzach ogromne wrażenie. Sufit imitował błękitne niebo, a pośrodku znajdowała się lampa przypominająca słońce. Przed ekranem wisiała złota kurtyna, którą oświetlały kolorowe reflektory.
Kino wyposażono także w klimatyzację letnią oraz system wentylacyjnego ogrzewania zimą. Pod ekranem znajdowała się scena, a w kabinie projekcyjnej zamontowano dwa najnowocześniejsze wówczas aparaty projekcyjne.
Nie mniej ważna od obrazu była muzyka. W sali zainstalowano organy Wurlitzera. Grał na nich popularny muzyk i sprawozdawca sportowy Ludomir Budziński, znany pod pseudonimem „Szeliga”. Kalamajski zatrudnił również orkiestrę pod batutą Wincentego Kulczyńskiego. Muzyka była tak istotnym elementem seansów, że recenzenci oceniali nie tylko filmy, ale także oprawę muzyczną.
Słońce było więc czymś więcej niż zwykłym kinem. Nowoczesna architektura, muzyka, oświetlenie i dekoracje tworzyły wyjątkową atmosferę, która pozwalała widzom oderwać się od codzienności.
Słońce potrafiło się reklamować
Dyrekcja kina stosowała także nietypowe jak na tamte czasy sposoby promocji. Wydawała własny biuletyn o charakterze pisma filmowego. Nakład wynosił około tysiąca egzemplarzy.
Jeszcze większe zainteresowanie wzbudzały ulotki zrzucane z samolotu. Niektóre zawierały nawet darmowe bilety na seanse. Tak pomysłowa reklama pomagała budować popularność kina i przyciągać kolejne rzesze widzów.
Słońce działało niewiele ponad dekadę. W 1945 roku zostało zniszczone podczas walk o Poznań. Z ruin wydobyto między innymi projektory, które później przez wiele lat służyły w kinie Apollo.
Ślady dawnego kina
Po wojnie nazwa Słońce powróciła w innym miejscu. Kino o tej nazwie działało na Winogradach, na Osiedlu Przyjaźni. Zostało zlikwidowane na początku lat 90. XX wieku.
W 2023 roku zakończyła się renowacja kamienicy przy placu Wolności 6. W ramach inwestycji odnowiono i przebudowano budynek, a w głębi działki powstała nowa oficyna, w miejscu dawnego Słońca.
Historia kina została przypomniana w przestrzeni kamienicy. W bramie znajdują się plakaty związane z filmem, a chodnik przypomina taśmę filmową.


Jest także mural, który przedstawia najważniejsze informacje o dawnym kinie. To symboliczne przypomnienie o miejscu, które przez lata należało do najbardziej niezwykłych punktów przedwojennego Poznania.
